Historia lodów — od zbierania lodu w górach aż po czasy twojej zamrażarki

To będzie historia o rybaku, szukaniu najlepszych rozwiązań, świetnym pomyśle na XVII-wieczny biznes, pysznych składnikach, po drodze jeszcze o transporcie lodu z gór… ale po kolei.
Buona lettura!

historia lodów

Zastanawiałaś się kiedyś, kiedy zaczyna się historia lodów?

Czy gdybyś żyła jeszcze przed wynalezieniem lodówki, wciąż mogłabyś cieszyć się ich smakiem w upalny dzień?

Otóż wieść niesie, że pierwszymi smakoszami lodów byli Chińczycy (w ramach niespodzianki napiszę, że robili je między innymi z… rozgotowanego ryżu), później Aleksander Wielki wykorzystywał je w ramach systemu motywacyjnego dla swoich żołnierzy (w nagrodę za walkę), choć przypominały one raczej papkę z miodu, wina i kawałków owoców, jeszcze dalej w historii cesarz Neron kazał sobie sprowadzać lód aż z gór, by wraz z dodatkami (wino, miód) podawać je na starożytnych imprezach.

Nie mogę się powstrzymać od dygresji jeszcze do Aleksandra Wielkiego — czy kojarzysz, jak mówi się u Włochów na sałatkę owocową? To macedonia. Zwróć uwagę na skład deseru, którym Aleksander raczył swoich żołnierzy (i siebie przy okazji też) - myślę, że teraz już wszystko jasne.

historia lodów

Gwiazdą w historii lodów jest oczywiście Włoch, o uroczym nazwisku Buontalenti (czyli dobre talenty).

Jednym z niewątpliwych talentów Bernarda było gotowanie i organizowanie bankietów, gdzie podawał swoje mrożone desery, po raz pierwszy w historii przygotowywane w formie zbliżonej do dzisiejszej (czyli z żółtkami, cukrem, słodką śmietanką… Jakie to szczęście, że od czytania się nie tyje!). Poza tym miał w sobie coś z inżyniera (i jeszcze chemika, scenografa, rzeźbiarza, pisarza, malarza — w końcu jesteśmy w renesansie) — przechowywał lód w specjalnych piwnicach, bezpiecznie, w korkowych i drewnianych panelach.

Z XVI wieku przenieśmy się teraz do roku 1686 na paryskie ulice.

To na jednej z nich rybak (!) Francesco Procopio dei Coltelli (tym razem Franciszek od Noży) postanawia spróbować szczęścia jako przedsiębiorca. Wszystko — jak to często w biznesie bywa — rodzi się z chęci zmian, otóż lody są w tym czasie tak drogie, że dostępne tylko dla elit (czy ktoś ma pomysł, jak oszacować cenę sprowadzania lodu z gór albo użytkowania specjalnych piwnic po to, żeby go tam potem przechowywać?).

Na szczęście Franciszka życie rybaka nie satysfakcjonuje, chłonie inną wiedzę — czyli przepis na gelato. Co w nich wyjątkowego? Są aromatyzowane tym, co typowo sycylijskie — sokiem pomarańczowym i cytrynowym. Nasza gwiazda (jeszcze u progu kariery) emigruje do Francji, gdzie postanawia wstąpić do gildii produkującej napoje chłodzące, zaczyna pracować w sklepie z lemoniadą i kawą, który potem zostanie mu przekazany (to na dowód, że czasem od szefa można dostać nie tylko reklamowe długopisy i świąteczną premię, ale przy odrobinie szczęścia także całą firmę).

historia lodów

Jednak, by kontynuować jego inspirującą historię, chcę opowiedzieć o ówczesnych kawiarniach.

Były to raczej sklepiki, po pierwsze i najważniejsze, z lemoniadą, a taże innymi rzeczami i kawą. Dei Coltelli jest podwójnym wielkim pionierem — adaptuje starą łaźnię, wstawia tam lustra i kryształowe kandelabry, marmurowe stoliki (tak się wówczas robi na Zachodzie), i nazywa ją Le Procope (jeśli nie wiesz, skąd się to wzięło, spójrz raz jeszcze na jego pełne nazwisko i wyobraź sobie francuską wersję). Do jego nowatorskich pomysłów trzeba jeszcze dodać maszynę o nazwie sorbeteria, która pozwala na niskokosztową produkcję lodów.

Jak wygląda urządzenie? Składa się z dwóch naczyń — w większym jest woda i sól (która pozwala na utrzymanie niskiej temperatury — to także nowość Franciszka), a w nim utopione zostaje mniejsze naczynie, już z właściwą masą, nad którą czuwają specjalne mieszadła przechodzące przez pokrywę.

historia lodów

I tak zaczyna się historia lodów w kawiarniach

Voilà! Dobra lokalizacja (niedaleko nowej siedziby teatru Comédie-Française), nowatorskie pomysły (jak podawanie kawy w małych porcelanowych filiżankach bardzo przypominających te, w których podawano lody, które Franciszek nazywał uova dolci e fredde — słodkie i zimne jajka), dobry design — czy to mogłoby się nie udać? Szybko okazuje się, że Le Procope jest jednym z najgorętszych miejsc na mapie kulturalnej Paryża.

Jeżeli byłabyś XIX-wieczną paryżanką, to lodami przy stoliku obok ciebie zajadałby się Balzac albo Hugo, chyba że wolisz cofnąć się jeszcze o jeden wiek, to wtedy mogłabyś porozmawiać przy kawie o planach na rewolucję francuską z Robespierrem.

Jeśli planujesz wycieczkę do Paryża, to warto tam wdepnąć, kawiarnia istnieje nieprzerwanie do dzisiaj [http://www.procope.com/it/], choć duch pana od Noży został nieco zmodernizowany, kto liczy na kryształowe kandelabry, będzie musiał rozczarować się wszędobylską elektrycznością.

Jak dalej toczy się historia lodów?

Na początku XVIII wieku są już przysmakiem znanym każdemu, a lodziarnie otwierają się prawie na każdym rogu światowych ulic. Nie licz jednak na to, że Włosi mieliby dzielić się sukcesem z innymi nacjami. Kto otwiera pierwszą lodziarnię w Nowym Jorku? Genueńczyk Giovanni Bosio. Kto opatentował maszynę do produkcji wafli? Italo Marchioni. Pierwsza automatyczna maszyna do lodów? Otello Cattabriga, tym razem bolończyk.

historia lodów

A może kurs na Uniwersytecie Lodów?

Jeżeli jeszcze jest ci mało, to odsyłam cię na stronę pierwszego muzeum lodów, mieszczącego się w miejscowości Anzola (niedaleko Bolonii), na terenie fabryki Carpigiani, która produkuje różne sprzęty potrzebne do produkcji lodów. Jeśli jeszcze po tym będzie ci mało, to możesz w tej miejscowości odbyć kurs na Uniwersytecie Lodów (są różne poziomy wtajemniczenia — od podstawowego aż po zaawansowany).

Bez obaw, tematu lodów na pewno jeszcze nie wyczerpałam. Ale pozwolisz, że będę go porcjować tak jak lody, każda porcja w innym smaku.

Spodobało ci się? Zapisz się do newslettera, a wtedy żaden wpis już ci nie ucieknie.

Wszystkiego włoskiego!

Katarzyna

historia lodów

Źródła:

https://www.placidasignora.com/2011/06/09/breve-storia-del-gelato/
http://www.rosalio.it/2009/09/17/un-siciliano-a-parigi/#more-6243
http://pdfpiw.uspto.gov/.piw?docid=00746971&SectionNum=2&IDKey=E78E72CC4AD5&HomeUrl=
http://patft.uspto.gov/netahtml/PTO/patimg.html
http://www.gamberorosso.it/it/food/1024758-come-riconoscere-un-buon-gelato-a-confronto-con-i-maggiori-artigiani-d-italia

Leave a Reply

Your email address will not be published.Required fields are marked *

×

Zostańmy w kontakcie!